Za to właśnie kocham fotografię analogową. Gdy tego chcę, może być przewidywalna. Zawsze jednak mogę kupić przeterminowaną kliszę by zobaczyć, co z tego wyniknie. Winieta, prześwietlenie, niedoświetlenie, ziarno, nienasycone barwy, zbyt nasycone barwy...

Ciekawe, co z niego wyjdzie. Może nic. Może jednak coś.